[Tylko na Tysol.pl] Słynnego wywiadu TS ze Z. Herbertem Cz. 2. "Miłosz chciał Polskę przyłączyć do ZSRR"
![[Tylko na Tysol.pl] Słynnego wywiadu TS ze Z. Herbertem Cz. 2. "Miłosz chciał Polskę przyłączyć do ZSRR"](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/65b7c110-246a-4c03-b7fa-0f32eebca292/15470.jpg?p=article_hero_mobile)
- Był to 1968 czy 1969 rok. Powiedział mi [Czesław Miłosz - przyp. red.]- na trzeźwo - że trzeba przyłączyć Polskę do Związku Radzieckiego. Ja na to: „Czesiu, weźmy lepiej zimny tusz i chodźmy na drinka". Myślałem, że to żart czy prowokacja. Lecz gdy powtórzył to na kolacji, gdzie byli Amerykanie, którym się to nawet bardzo spodobało -wstałem i wygarnąłem. Takich rzeczy nie można mówić nawet żartem - mówił Andrzejowi Gelbergowi i Annie Poppek Zbigniew Herbert w wywiadzie do do Nr 46(321) 11 listopada 1994 r. "Tygodnika Solidarność"
Andrzej Gelberg, Anna Poppek: Czy w tych paryskich alkoholowych zbrataniach Miłosz był szczery?
Zbigniew Herbert: Nie do końca. W gruncie rzeczy jest on zaplątany w sobie. Najważniejszy jego problem to brak poczucia tożsamości. Na ten poważny feler psychiczny znalazł radę: ogłosił się obywatelem Wielkiego Księ­stwa Litewskiego czy Republiki Obojga Narodów. To ładne i bardzo wygodne, a przy tym zwalnia od wszelkich obowiąz­ków wobec aktualnej rzeczywistości. Jak ktoś inny, niezadowolony z otaczającego go świata mógłby powiedzieć: "Jestem Ateńczykiem z czasów Peryklesa, a te wasze spory w dzikiej północnej Europie nic mnie nie obchodzą". Ja mógłbym powiedzieć, że jestem obywatelem GALICJI i LODOMERII i pracuję nad tym, jak związać na wieczność ukochaną Galicję i LODOMERIĘ z ukochanym Cesarzem.
Miłosz jak mityczny PROTEUSZ ma tysiąc postaci - jest drzewem i obłokiem, strumieniem i skałą. Może ta zdolność do metamorfoz (także politycznych) jest cechą wybitnych poetów. Może, choć wąt­pię. Natomiast zgadzam się z Miłoszem, że nawet w czasie pożaru można i należy opisywać zachody słońca, aby nie wygasł mit arkadyjski, abyśmy nie wątpili, że szczęście jest osiągalne.
Jednak broni Pan Miłosza.
Wszystkie kłopoty wynikały z cech jego charakteru. Powiedział mi kiedyś: "Rozumiesz, ja chciałem i chcę służyć ... ". Naprawdę są tacy ludzie. Uważają, że swoją twórczością muszą komuś lub czemuś służyć. To znaczy być potrzebnym (łudzić się, że jesteśmy potrzebni).
#NOWA_STRONA#
Potem spotkał się Pan z nim dopiero w USA
Był to 1968 czy 1969 rok. Powiedział mi - na trzeźwo - że trzeba przyłączyć Polskę do Związku Radzieckiego. Ja na to: "Czesiu, weźmy lepiej zimny tusz i chodmy na drinka". Myślałem, że to żart czy prowokacja. Lecz gdy powtórzył to na kolacji, gdzie byli Amerykanie, którym się to nawet bardzo spodobało -wstałem i wygarnąłem. Takich rzeczy nie można mówić nawet żartem.
Skąd wtedy u Miłosza takie pomysły?
On jest człowiekiem rozdartym: o nieokreślonym statusie narodowym, metafizycznym, moralnym. ".Gnozą się bardzo zajmował - ja zresztą też, dopóki nie doszedłem do wniosku, że jest to niebezpieczne zawracanie głowy. Nie spotkałem bowiem absolutnego zła poza rasą ludzką. Przyznaję jednak, że gnostyczna wiara bardzo pomagała znosić komunizm, ale także usypiała naszą aktywność: bo jak powalić jednym zamachem Lucyfera i czy walka z I Sekretarzem, w którego wstąpił szatan, ma sens. Bawi się tym Kołakowski, być może aby zagłuszyć wyrzuty swego sumienia, na którym ciąży niejedno.
C.D.N.
Zbigniew Herbert: Nie do końca. W gruncie rzeczy jest on zaplątany w sobie. Najważniejszy jego problem to brak poczucia tożsamości. Na ten poważny feler psychiczny znalazł radę: ogłosił się obywatelem Wielkiego Księ­stwa Litewskiego czy Republiki Obojga Narodów. To ładne i bardzo wygodne, a przy tym zwalnia od wszelkich obowiąz­ków wobec aktualnej rzeczywistości. Jak ktoś inny, niezadowolony z otaczającego go świata mógłby powiedzieć: "Jestem Ateńczykiem z czasów Peryklesa, a te wasze spory w dzikiej północnej Europie nic mnie nie obchodzą". Ja mógłbym powiedzieć, że jestem obywatelem GALICJI i LODOMERII i pracuję nad tym, jak związać na wieczność ukochaną Galicję i LODOMERIĘ z ukochanym Cesarzem.
Miłosz jak mityczny PROTEUSZ ma tysiąc postaci - jest drzewem i obłokiem, strumieniem i skałą. Może ta zdolność do metamorfoz (także politycznych) jest cechą wybitnych poetów. Może, choć wąt­pię. Natomiast zgadzam się z Miłoszem, że nawet w czasie pożaru można i należy opisywać zachody słońca, aby nie wygasł mit arkadyjski, abyśmy nie wątpili, że szczęście jest osiągalne.
Jednak broni Pan Miłosza.
Wszystkie kłopoty wynikały z cech jego charakteru. Powiedział mi kiedyś: "Rozumiesz, ja chciałem i chcę służyć ... ". Naprawdę są tacy ludzie. Uważają, że swoją twórczością muszą komuś lub czemuś służyć. To znaczy być potrzebnym (łudzić się, że jesteśmy potrzebni).
#NOWA_STRONA#
Potem spotkał się Pan z nim dopiero w USA
Był to 1968 czy 1969 rok. Powiedział mi - na trzeźwo - że trzeba przyłączyć Polskę do Związku Radzieckiego. Ja na to: "Czesiu, weźmy lepiej zimny tusz i chodmy na drinka". Myślałem, że to żart czy prowokacja. Lecz gdy powtórzył to na kolacji, gdzie byli Amerykanie, którym się to nawet bardzo spodobało -wstałem i wygarnąłem. Takich rzeczy nie można mówić nawet żartem.
Skąd wtedy u Miłosza takie pomysły?
On jest człowiekiem rozdartym: o nieokreślonym statusie narodowym, metafizycznym, moralnym. ".Gnozą się bardzo zajmował - ja zresztą też, dopóki nie doszedłem do wniosku, że jest to niebezpieczne zawracanie głowy. Nie spotkałem bowiem absolutnego zła poza rasą ludzką. Przyznaję jednak, że gnostyczna wiara bardzo pomagała znosić komunizm, ale także usypiała naszą aktywność: bo jak powalić jednym zamachem Lucyfera i czy walka z I Sekretarzem, w którego wstąpił szatan, ma sens. Bawi się tym Kołakowski, być może aby zagłuszyć wyrzuty swego sumienia, na którym ciąży niejedno.
C.D.N.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 28.07.2018 20:13
Komentarze
Najnowszy numer "TS": 40 lat wolności słowa z „Tygodnikiem Solidarność”
05.04.2021 20:09

Komentarzy: 0
„Więc w końcu jest. Oto masz Czytelniku w ręku pierwszy numer »Tygodnika Solidarność«. Pierwszy numer pierwszego ogólnopolskiego pisma naszego związku. Przyszło nam długo na nie czekać. Do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, czy uda nam się wydać je w ustalonym terminie […]. Pismo nasze podlega cenzurze. Ukazuje się ono na podstawie Porozumień Gdańskich i zostało utworzone zgodnie z zawartymi w nich ustaleniami. Tygodnik będzie zatem podlegał ograniczeniom, to prawda, za to nikt nie będzie mógł niczego nam narzucić. Czasami nasze milczenie będzie równie wymowne jak zredukowane strony – brzmiały słowa odezwy skierowanej „Do czytelników” na łamach pierwszego numeru „Tygodnika Solidarność”. Słowa te w swoim artykule „Pomnik wolności słowa” przywołuje Mateusz Kosiński. Zapraszamy do lektury specjalnego, rocznicowego numeru „TS”.
Czytaj więcej
[„TS” Nr 3/1995] List Zbigniewa Herberta do Lecha Wałęsy w sprawie płk. Ryszarda Kuklińskiego
03.04.2021 21:11
Słynnego wywiadu "TS" ze Z. Herbertem Cz. 2. "Miłosz chciał Polskę przyłączyć do ZSRR"
03.04.2021 01:55

Komentarzy: 0
- Był to 1968 czy 1969 rok. Powiedział mi [Czesław Miłosz - przyp. red.] - na trzeźwo - że trzeba przyłączyć Polskę do Związku Radzieckiego. Ja na to: „Czesiu, weźmy lepiej zimny tusz i chodźmy na drinka". Myślałem, że to żart czy prowokacja. Lecz gdy powtórzył to na kolacji, gdzie byli Amerykanie, którym się to nawet bardzo spodobało - wstałem i wygarnąłem. Takich rzeczy nie można mówić nawet żartem - mówił Andrzejowi Gelbergowi i Annie Poppek Zbigniew Herbert w wywiadzie do nr. 46(321) "Tygodnika Solidarność" z 11 listopada 1994 r.
Czytaj więcej
Słynnego wywiadu "TS" ze Zbigniewem Herbertem Cz. 1: "Pojedynkowałem się dwukrotnie. Raz poszło o kobietę"
03.04.2021 01:46

Komentarzy: 0
- "Blisko dziesięć lat temu Jacek Trznadel, robiąc z Panem wywiad do „Hańby domowej", rozpoczął od stwierdzenia: „Rozmawiamy 1 lipca 1985 roku". Zachowajmy tę tradycję. Jest 27 października 1994 r., pojutrze kończy Pan siedemdziesiąt lat i po tekście „Armia", zamieszczonym w „Tygodniku Solidarność", oczekuje Pan sekundantów" - tak Anna Poppek i Andrzej Gelberg rozpoczęli wywiad ze Zbigniewem Herbertem do nr 46(321) "Tygodnika Solidarność" z 11 listopada 1994 r.
Czytaj więcej
Najnowszy numer "Tygodnika Solidarność": Stachursky wstrząśnie branżą muzyczną
05.05.2019 22:49

Komentarzy: 0
– Moja nadchodząca płyta wstrząśnie rynkiem muzycznym pod względem literackim – jakkolwiek tego nie nazwać – i muzycznym (...) Jestem szansonistą estradowym, ale też popularnym (śmiech) – mówi Stachursky, wokalista, kompozytor, autor tekstów w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem. To właśnie rozmowa z piosenkarzem jest okładkowym tematem #19 numeru „Tygodnika Solidarność”.
Czytaj więcej
