loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Jerzy Bukowski: Piwosz ukarany
Opublikowano dnia 16.01.2018 14:04
Złodziejowi nie wolno zbliżyć się do stacji benzynowej na odległość bliższą niż 100 metrów.

pixabay.com

            Oryginalną karę wymierzył krakowski sąd piwoszowi, który notorycznie kradł złocisty trunek w sklepie na jednej ze stacji paliw w Prokocimiu: zakaz zbliżania się do niej na odległość nie mniejszą niż 100 metrów.

            - Sprawca jest dobrze znany policjantom, gdyż w ostatnich latach kilkadziesiąt razy był zatrzymywany i karany za kradzież piwa na tej stacji. Za każdym też razem, zaraz po odbyciu wyroku, mężczyzna pojawiał się na stacji ponownie - powiedział podczas konferencji prasowej rzecznik prasowy małopolskiej policji młodszy inspektor Sebastian Gleń.

            Kiedy pojawił się w tym miejscu kolejny raz, wyciągnął alkohol z lodówki i bez płacenia ruszył w kierunku wyjścia, drogę zastąpiła mu osoba z obsługi. Doszło między nimi do bójki. Po zatrzymaniu przez policjantów i przebadaniu alkomatem okazało się że miał we krwi 3 promile alkoholu. 

            Mężczyzna usłyszał zarzut dokonania rozboju, za co grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Na razie otrzymał dozór policyjny oraz zakaz zbliżania się do budynku tej konkretnej stacji.

            Ciekawe, jak zareaguje wymiar sprawiedliwości, jeżeli okradnie z piwa inną.

 

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
ks. Marek
Radomski

Ks. Marek Radomski: Ojciec to ten, co rodzi do wartości
Kilka refleksji wokół gali wyboru Nauczyciela Roku
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Górale i prawosławie
Jan Paweł II dał najkrótszy wykład na temat hierarchii ważności spraw, jaka ma obowiązywać w Kościele rzymskokatolickim.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Kolejny przedstawiciel naszej "elyty" na skargach w niemieckich mediach...
W rozmowie ze "Spiegel Online" autor scenariuszy fimowych, Maciej Karpiński mówi o "obawach (strachach) twórców kina w swoim kraju i o próbach wpływania rządu na produkcję filmową".
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.