loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
[video] Prof. Bogdan Chazan: Wymyśla się różne argumenty, żeby potworność tej zbrodni usprawiedliwić
Opublikowano dnia 14.01.2018 01:09
- Kiedy przeciwnicy uznania człowieka w początkowej fazie życia, w początkowej fazie rozwoju w macicy matki, twierdzą, że aborcja nie jest niczym złym, niczym strasznym, ponieważ to jest tylko „zlepek komórek”. Ale wystarczy przecież zajrzeć do ekranu aparatu USG, żeby przekonać się, że to dziecko, które może być za chwilkę zabite, to jest mały człowiek, który porusza się jak dziecko i wygląda jak dziecko - mówi prof. Bogdan Chazan

screen YouTube

nauka od dawna wie, z całą pewnością, nie ma nad czym dyskutować, że człowiek, osoba ludzka, zaczyna się w momencie połączenia dwóch komórek rozrodczych, męskiej i żeńskiej, kiedy powstaje zygota, mająca od początku unikalny zestaw genetyczny, gdzie wszystko już jest wiadomo (…) Nie ma potem w rozwoju wewnątrzmacicznym żadnego momentu, w którym moglibyśmy powiedzieć „O, w tym właśnie momencie zaczął się człowiek”

(...)

Wymyśla się różne argumenty, po to żeby potworność tej zbrodni, w jakiś sposób osłabić, usprawiedliwić


- mówił prof. Chazan

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: "Wyborczy" psalm
Oczywiście jest to całkowicie przypadkowy zbieg dwóch okoliczności: religijnej i politycznej.
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: On miłuje prawo i sprawiedliwość (psalm 33)
W najbliższą wyborczą niedzielę wierni kościoła katolickiego, jak co tydzień, udadzą się na Mszę Świętą. Stolica Apostolska w Rzymie wyznacza taki sam kalendarz czytań w całym Kościele Powszechnym. Obecnie mamy tzw. rok B czytań na niedziele. Najbliższe niedzielne czytanie przewiduje odśpiewanie/odmówienie psalmu 33 w którym mamy następujące słowa: " ...On miłuje prawo i sprawiedliwość...". Przypadek?
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: "Dyskutujmy zamiast się obrażać", czyli niemieckie media uczą Polaków... wolności prasy
To już któryś z rządu tekst w niemieckich mediach, gdzie niejako w roli Wergiliusza - owego przewodnika po "polskim piekle" - występuje znany z "miłości" do Polski pisarz Szczepan Twardoch. Tutaj co prawda jego rola jest dość ograniczona: kończy się na dostarczeniu pewnej głębokiej jak patelnia, choć "astronomicznej" metafory, która stała się źródłem inspiracji dla autora tekstu - niejakiego Stephana Stacha.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.