loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Paweł Janowski: Wałęsa w kosmosie
Opublikowano dnia 10.01.2018 11:44
Od wielu tygodni analitycy i publicyści łamią sobie głowy zadając pytanie – co dzieje się z panem byłym prezydentem Lechem Wałęsą? Nikt nie potrafi znaleźć dobrej odpowiedzi, bo czy to ktoś mu mądrości zza pleców dyktuje? Czy z pistoletem przyłożonym do wyobraźni nie może się powstrzymać i ogłasza orędzia do narodu? O co tu chodzi?

screen TVN24.pl
Proszę państwa mam dobre wieści. Agencja kosmiczna NASA wysłała 10 lat temu nową sondę kosmiczną w kierunku granic Układu Słonecznego. Misja była tajna do 9 stycznia 2018 r., kiedy to miał miejsce przeciek. Wypłynęły ciekawe informacje.

Zacznijmy od początku. Jako że kontakt z sondą Voyager 2 niedługo się urwie - minął ostatnie planety naszego Układu, więc Amerykanie doszli do wniosku, że warto mieć nowego dostarczyciela danych. Technologia poszła do przodu, wszystko się zminiaturyzowało i można więcej załadować na pokład sondy. Gdy już przygotowali sondę do odpalenia, okazało się, że zostało dużo miejsca i szkoda to zmarnować. Pytanie co załadować?

Szukano kandydatów wśród laureatów literackiej Nagrody Nobla, którzy od dawna lewitują wśród lewackich gromad i konstelacji, ale żaden z nich nie miał odpowiednich rozmiarów i nieskończenie pojemnego ego. Ostatecznie wybrano pana Lecha, ze względu na wąsy i duży dorobek donoszenia. A przecież zadaniem sondy kosmicznej jest donoszenie o wszystkim, co widzi, słyszy i czuje. On sam motywował swój akces tym, że w Kosmosie też rządzą komuniści i ktoś musi ich obalić. Tak też zmierzyli, opakowali i wsadzili go do sondy. No i odpalili Voyagera 3. Nikt o tym oficjalnie nie informował. Jego wystrzelenie w Kosmos dokonało się w tajemnicy na Polankach w Gdańsku. Dlaczego tam? Żeby nikt nie widział, nikt nie słyszał i nikt nie pamiętał. Takie warunki stwarzał tylko Gdańsk, sławny z afery Amber Gold.

Zadaniem pana Lecha z Kosmosu jest mówienie co zobaczy z okolic Marsa, Saturna i Jowisza, a może i dalej, jak da radę. Ma nadawać, co ślina na język przyniesienie w stanie braku grawitacji i zerowej porcji rozsądku. Jego wypowiedzi z okolic orbity Saturna właśnie obiegły Internet.

Były prezydent uważa, że w Polsce dzieje się źle i ma nadzieję, że już nie tylko Europa, ale cały świat zainterweniuje i jakoś sobie poradzi z „ratowaniem zagrożonej polskiej demokracji. Proszę moich przyjaciół (…) o zdecydowane przeciwstawienie się rządom Polski i Węgier łamiącym wywalczone prawidła o trójpodziale. Zagapiliśmy się i władza dostała się w demokratyczny sposób w nieodpowiedzialne populistyczne demagogiczne ręce. W tym momencie na drodze pokojowej cokolwiek zrobić by to zmienić jest niemożliwe”. Pan Lech się zagapił, gdy mijał Marsa i przez kilka tygodni nie nadawał. Wiemy, że z Kosmosu lepiej widać góry, huragany, oceany i demokrację w Polsce. Naukowcy nie bagatelizują tych informacji. Zakrzywienie czasoprzestrzenne wzbogaca bowiem punkt widzenia pana Lecha - jako sondy kosmicznej.

Nie dajmy się też zwieść zdjęciom, na których pan Lech siedzi na tle biblioteki. Amerykanie przecież nie wylądowali na Księżycu tylko w studiu hollywoodzkim, nieprawdaż? Tylko Jurij Gagarin był w Kosmosie wcześniej i stwierdził, że Boga nie widział, więc go nie ma. Pan Lech przejął pałeczkę Jurija i opowiada, co widzi w okolicach Saturna. Potem będzie Jowisz, a tam huraganów co niemiara, więc można spodziewać się interesujących obserwacji.

W związku z powyższym uprasza się wszystkich o przyjmowanie jego słów jako specjalnego wysłannika z Kosmosu. Pozdrawiamy pana Lecha i prosimy, żeby pozdrowił kosmitów przy najbliżej okazji – podpisane: Ziemianie z Polski.

Dr Paweł Janowski
Redaktor naczelny miesięcznika „Czas Solidarności”
Felieton ukazał się w najnowszym wydaniu „Tygodnika Solidarność”
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Dekalog na szkołach
Wójt tłumaczy, że zareagował na to, jak katolicy traktowani są na Zachodzie, gdzie dyskryminuje się ich, a promuje zło moralne w postaci aborcji, eutanazji, związków homoseksualnych.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Czy Poroszenko zaryzykuje pokerowe zagranie?
Choć wybory prezydenckie na Ukrainie dopiero za 9 miesięcy, a parlamentarne jeszcze później, to wszystko wskazuje na to, że zasadnicze rozstrzygnięcia polityczne mogą mieć miejsce w najbliższych tygodniach, jeśli nie dniach.
avatar
Portal
Stoczniowy

Portal Stoczniowy: US Navy - nowy niszczyciel rakietowy typu Arleigh Burke odebrany
Marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych US Navy odebrała nowy okręt. To niszczyciel USS Thomas Hudner, wyposażony w kierowane pociski rakietowe Tomahawk. Okręt zbudowała amerykańska stocznia General Dynamics Bath Iron Works.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.