loading
Proszę czekać...
Jerzy Bukowski: Budowa pomnika gen. Kuklińskiego na ostatniej prostej
Opublikowano dnia 08.01.2018 16:48
Lokalizację dla monumentu mającego uczcić „pierwszego polskiego oficera w NATO” wybrali sami krakowianie w ankiecie ogłoszonej przez magistrat w 2010 roku.

grafika modyfikowana
            Kilka dni temu pisałem na temat sporej liczby pomników, które mają zostać odsłonięte w Krakowie w jubileuszowym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Znajduje się wśród nich szczególnie bliski memu sercu monument ku czci generała Ryszarda Kuklińskiego, który ma stanąć na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego (dawniej Dworcowym). I właśnie on jest najbliższy realizacji.
            Przewodniczący Stowarzyszenia im. płk. Ryszarda Kuklińskiego Henryk Pach powiadomił mnie, że pomnik powinien stanąć wiosną br., czyli równo 20 lat od pierwszej po ewakuacji z Polski wizycie jednego z największych bohaterów w najnowszej historii świata w ojczyźnie, podczas której spędził on kilka dni w Krakowie, gdzie odebrał przyznane mu 3 maja 1997 roku przez radnych honorowe obywatelstwo podwawelskiego grodu.
            Zajmujące się budową monumentu Stowarzyszenie zebrało około 220 tysięcy złotych w ramach publicznej zbiórki. Rada Miasta Krakowa zdecydowała o przekazaniu na ten cel pół miliona zł, prezydent prof. Jacek Majchrowski wystąpił z prośbą o finansowe wsparcie do marszałka województwa małopolskiego Jacka Krupy (taką obietnicę złożył jego poprzednik Marek Sowa), a zarządzająca placem i pobliską Galerią Krakowską firma ECE nieodpłatnie udostępniła miejsce pod pomnik. 10 tys. zł przeznaczyła na ten szlachetny cel Komisja Robotnicza Hutników Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” ArcelorMittal Poland S.A. 
            Dwa lata temu RMK wystosowała do prezydenta Andrzeja Dudy i do premier Beaty Szydło rezolucję z prośbą o dofinansowanie pomników płk. Ryszarda Kuklińskiego i Armii Krajowej (na bulwarze Czerwieńskim między Wawelem a Skałką).
            Sporej wielkości monument zaprojektowali zwycięzcy konkursu profesor Czesław Dźwigaj i Krzysztof Lenartowicz. Ma on formę upadających betonowych płyt symbolizujących obalenie muru berlińskiego, ponad którymi wznosi się stalowy łuk sięgający w najwyższym punkcie 9,2 metra od poziomu placu. Na pomniku w kształcie symbolizującego oficerską szablę oraz połączenie Wschodu z Zachodem łuku przechodzącego nad oznaczającymi upadający mur berliński płytami mają się znaleźć słowa o „heroicznej misji obezwładnienia imperium zła rozumem i wolą samotnego żołnierza”, a także cytat z księdza profesora Józefa Tischnera: „Żadne stanowione prawo, żadne przysięgi, żadne pogróżki nie powstrzymają ludzkiego sumienia”.
            Lokalizację dla monumentu mającego uczcić „pierwszego polskiego oficera w NATO” wybrali sami krakowianie w ankiecie ogłoszonej przez magistrat w 2010 roku. Plac Jana Nowaka-Jeziorańskiego spodobał im się bardziej niż brane również pod uwagę pl. Centralny im. Ronalda Reagana w Nowej Hucie, park Lotników, aleja Róż oraz obszar pomiędzy Nowohuckim Centrum Kultury a osiedlem Centrum E.
            Powyższy tekst ukazał się pierwotnie na stronie internetowej Radia RMF FM.
           
           
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Adam
Zyzman

Adam Zyzman: Kraków - 37 rocznica wprowadzenia stanu wojennego
Kraków - 37 rocznica wprowadzenia stanu wojennego.
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz Gołębiewski: Wojna już trwa, więc niech to PiS w końcu zauważy
Polskość nie ma dla nich żadnego znaczenia, ponieważ tkwią w aberracyjnym przekonaniu, że są częścią zachodnich liberalnych elit. Tyle tylko, że te elity mają ten sam lekceważący stosunek do Polski podobnie jak 40 lat temu i jedyne co się zmieniło, to możliwość ich olbrzymiego oddziaływania na sytuację w naszym kraju.
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Krótkie nogi okrągłych stolców
A na drugim biegunie skromna i prawa pani poseł Jolanta Szczypińska, której historia choroby nieodmiennie mnie porusza. Gdy zachorowała kilkanaście lat temu na raka, w solidarności z normalnymi pacjentami podjęła świadomie decyzję, że nie będzie się leczyć po celebrycku, tylko stanie ostatnia w kolejce. I to zrobiła.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.