loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Aleksandra Jakubiak: Za gwiazdą do Objawienia, czyli o bezradności absolutnej
Opublikowano dnia 06.01.2018 17:48
Uroczystość Objawienia Pańskiego. Patrzę na żłóbek. Widziałam stajenkę pewnie po raz milionowy w życiu, cóż mogło mi się tam jeszcze objawić? A jednak objawiła mi się dziś... moja kompletna bezradność. Stałam rano przed małym Jezusem i towarzyszyło mi doświadczenie całkowitego nierozumienia Tajemnicy. Ignorancja absolutna. Nawet bez pytań w sercu, bo nie wiedziałam, o co pytać. Co jakaś myśl powstawała mi w głowie, to gasła zanim ją wewnątrz wypowiedziałam do końca. Aniołowie, królowie, po środku Dzieciątko, prości ludzie. Gdybym w jakiś sposób miała w tej chwili tam być, to chyba jedynie jako wołek gapiący się bezmyślnie.

pexels.com
Poczucie, że nie ma czego się złapać, nawet definicji, nawet ulotnej myśli może przepełnić głęboką trwogą, bo i z myśli możemy budować tarcze, może nawet bardziej wytrzymałe niż niejeden mur. A tu nagle stajemy w obliczu Tajemnicy, jaką jest niemowlęca twarz Bożego Słowa i zaczynany się trząść. To Niemowlę, które przecież nic nie mówi, jednocześnie krzyczy głośniej niż wszelkie żywioły tego świata.

On bez berła, ja bez prób zasługiwania na Niego. Jeśli istnieje jakaś skala nierozumienia, to to jest nierozumienie totalne. Można tylko przyjmować nie rozumiejąc.

Mędrcy przybyli i oddali pokłon. Ci ludzie nie pozostali w pamięci świata z powodu posiadania olbrzymiej wiedzy, ale dlatego, że poznali, kiedy i przed kim upaść na kolana.

A ile jest rzeczy, ilu takich ludzi, którym ja oddaję pokłon, mimo że nie są Bogiem? To objawienie, to na pewno łaska, ale łaska wyjątkowo bolesna. Na tyle kłaniam się światu, na ile głoduję, a na tyle głoduję, na ile bronię się przed przyjęciem tej Miłości, tak pełnej we mnie niezrozumienia.

Bóg objawia się dzisiaj w tak niespodziewany, choć przecież od dawna znany sposób. Dlaczego ta dziecięca buzia wywołuje takie poruszenie? Bo pragnie tego jednego, czego poranieni boimy się najbardziej, oddania serca w całości, do głębin, które sami trwożliwie omijamy ze strachu przed tym, co moglibyśmy tam zobaczyć. Bo pragnie zaspokoić trawiący głód.

Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał do mnie Bóg w historii życia, ale nie wiem, czy nie po raz pierwszy wracałam z kościoła roztrzęsiona tym, co zobaczyłam na drewnianej "kołysce" postawionej na sianie.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Niech wszyscy senatorowie PiS przyznają się, jak zagłosowali w sprawie Stanisława Koguta
Byłby to piękny dowód odwagi cywilnej, bez której trudno sobie wyobrazić bycie odpowiedzialnym politykiem.
avatar
Barbara
Piela

Nowe plastusie Barbary Pieli: Dominik Tarczyński z psem Oskarem
"Pogromcy feministek", plastelina, skala 1:6
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Niech szkoły zaopiekują się miejscami pamięci
Umiejętna praca wychowawcza nauczycieli przyniosłaby znakomite rezultaty w tej materii.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.