loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Krysztopa w PR24: Nagranie Komisji Millera "twórczo korygującej" ekspertyzę niesłusznie przeszło bez echa
Opublikowano dnia 22.12.2017 16:30
- Tutaj mamy znowu z ekspertyzy wykonanej przez firmę SmallGis zaznaczone prawdopodobne strefy wybuchów o średnicy 14 i 9 metrów, czyli tu i tu. Nieładnie napisane wybuchów (...) Możemy twórczo dokonać korekty od razu? (...) A tutaj wstawimy strefy pożarów – Ta wypowiedź nagrana na posiedzeniu tak zwanej Komisji Millera, która przynajmniej teoretycznie miała wyjaśnić katastrofę smoleńską, a ujawniona ostatnio przez podkomisję do spraw ponownego wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, kierowaną przez dr Kazimierza Nowaczyka, zupełnie niesłusznie, zapewne pod nawałem informacji o rekonstrukcjach, reformach i protestach, przeszła bez większego echa - mówił cezary Krysztopa w felietonie dla Polskiego Radia 24

screen YouTube

-  Jestem z zawodu inżynierem i dezynwoltura z jaką członkowie Komisji Millera, podobno naukowcy i inżynierowie, traktują ekspertyzę zdjęć miejsca katastrofy, mnie przeraża. Ekspertyza to nie jest patchwork, z którego możemy coś dowolnie wyjmować, lub wstawiać elementy o innym, akurat pasującym nam kolorze. To co słyszymy na nagraniu może świadczyć o dwóch rzeczach, albo o zatrważającym braku profesjonalizmu, albo, co wydaje się wobec tytułów naukowych członków Komisji, bardziej prawdopodobne, o celowym naginaniu faktów do z góry założonej tezy – nieładnie napisane „wybuchów”, a wybuch to dla nas zakazane słowo, „wybuch” to słowo niebezpieczne, nadaje się tylko do łajania Antoniego Macierewicza, więc zmienimy sobie „strefy wybuchów” na „strefy pożarów”. Prawda jak ładnie? A dlaczego nie „strefy występowania kałuż”, albo „ulubione miejsca urządzania pikników przez okoliczną ludność”?


- mówił Cezary Krysztopa

- Z pewnością proces wyjaśniania katastrofy smoleńskiej nie jest łatwy, a ja również nie jestem zadowolony z postępów prac podkomisji smoleńskiej. Trzeba jednak pamiętać, że sytuacja jest arcytrudna. Główne dowody zgniły w Rosji, a tych które nie zgniły, na przykład czarnych skrzynek, z w których nagrania dostawaliśmy kilka razy, za każdym razem innej długości i zawartości, również nie dostaniemy, mamy dowody pośrednie i szczątkowe, jak choćby wiedzę o sfałszowanych protokołach z sekcji zwłok ofiar, być może uda się wykryć jakieś ślady materiałów wybuchowych, a być może nie, ponieważ dysponujemy jedynie drobnymi fragmentami wraku, mamy sprzeczne z wersją Anodiny i Millera zeznania świadków, którzy twierdzą, ze widzieli lub słyszeli wybuch. Czy to wystarczy? Nie mam zielonego pojęcia. Całkiem niewykluczone, że kwestia  niewyjaśnionej katastrofy smoleńskiej zatruje nam życie społeczne na dziesiątki lat, jak kłamstwo katyńskie. I jednocześnie nie ma innego wyjścia, trzeba wyjaśniać, tak długo jak to konieczne.


- mówił redaktor Tysol.pl

Całości audycji można wysłuchać na stronie Polskiego Radia 24
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Niech wszyscy senatorowie PiS przyznają się, jak zagłosowali w sprawie Stanisława Koguta
Byłby to piękny dowód odwagi cywilnej, bez której trudno sobie wyobrazić bycie odpowiedzialnym politykiem.
avatar
Barbara
Piela

Nowe plastusie Barbary Pieli: Dominik Tarczyński z psem Oskarem
"Pogromcy feministek", plastelina, skala 1:6
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Niech szkoły zaopiekują się miejscami pamięci
Umiejętna praca wychowawcza nauczycieli przyniosłaby znakomite rezultaty w tej materii.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.