loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Zbigniew Kuźmiuk: Na koniec roku deficyt budżetowy o połowę niższy niż ten planowany
Opublikowano dnia 06.12.2017 16:54
Wczoraj wiceminister finansów Leszek Skiba w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej (PAP) poinformował, że deficyt budżetu państwa na koniec roku nie przekroczy 30 mld zł, czyli będzie o połowę niższy niż ten planowany (planowany deficyt budżetowy w tym roku miał nie przekroczyć kwoty 59,3 mld zł).

M. Żegliński - Tygodnik Solidarność

Jednocześnie poinformował, że wyraźnie niższy niż planowany będzie deficyt całego sektora finansów publicznych w 2017 roku (budżetu państwa, budżetów wszystkich jednostek samorządu terytorialnego, ubezpieczeń społecznych), spadnie on z przewidywanych 2,9% PKB do poniżej 2% PKB.

Nie są to informacje zaskakujące zwłaszcza po tym jak ministerstwo finansów poinformowało, że po 10 miesiącach tego roku, zamiast przewidywanego deficytu, mamy ciągle nadwyżkę budżetową.

2. Przypomnijmy, że po upływie 10 miesięcy tego roku zrealizowano 295,0 mld zł tj. 90,7 % planowanych dochodów, 292,4 mld zł tj. 76,0 % planowanych wydatków, co oznacza nadwyżkę budżetową w wysokości 2,7 mld zł, zamiast planowanego deficytu (całoroczny deficyt został zaplanowany w wysokości 59,3 mld zł).

Według dostępnych danych jest to pierwsza od 1992 roku (a więc od 25 lat) nadwyżka budżetowa w Polsce po 10 miesiącach realizacji budżetu (nadwyżkę budżetową osiągnął również rząd Jarosława Kaczyńskiego w 2007 roku, ale miała ona miejsce tylko w I półroczu).

Według wstępnych szacunkowych danych za okres styczeń – październik, dochody budżetu państwa były wyższe aż o 26,4 mld zł w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego, przy czym dochody podatkowe wzrosły aż 14,6% r/r.

Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że w okresie styczeń – październik, odnotowano wzrost dochodów we wszystkich rodzajach podatków w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego (na szczególną uwagę zasługuje jednak wzrost dochodów z VAT-u o ponad 21,7% i z CIT o blisko 12,4%).

3. I tak dochody z podatku VAT były wyższe aż o 21,7% tj. o 23,9 mld zł, dochody z podatku akcyzowego i podatku od gier były wyższe, o 4,6% czyli o ok. 2,5 mld zł, z podatku PIT były wyższe o 8,5% tj. o około 3,3 mld zł, wreszcie z podatku CIT o 12,4% tj. o około 2,7 mld zł.

Z kolei dochody z podatku od instytucji finansowych, (czyli tzw. podatku bankowego) wyniosły w okresie styczeń-październik 3,6 mld zł, co oznacza, że jeżeli utrzymana zostanie ta dynamika całoroczne dochody powinny przekroczyć 4 mld zł i będą wyraźnie wyższe od tych zaplanowanych w budżecie z tego tytułu (3,9 mld zł).

A więc dochody z 4 podstawowych podatków (VAT, akcyza, PIT i CIT), były wyższe aż o 32,4 mld zł za 10 miesięcy tego roku w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego, a razem z tzw. podatkiem bankowym, (który w poprzednim roku jeszcze nie obowiązywał w okresie styczeń-luty), aż o 36 mld zł o tych z roku poprzedniego.

Dodatkowym dochodem budżetu do tej pory, była także wpłata 95% zysku wypracowanego przez NBP w roku 2016, przy czym środki z tego tytułu w wysokości 8,7 mld zł wpłynęły do budżetu państwa w czerwcu tego roku.

4. Jak zaznaczył wiceminister Skiba pod koniec roku w budżecie pojawi się deficyt, w związku z nowelizacją budżetu na 2017 rok zwiększającą wydatki budżetowe o 9,4 mld zł, a także wyraźnie wrosną wydatki na projekty inwestycyjne realizowane ze środków europejskich z udziałem środków budżetowych.

Ale mimo tych zwiększonych wydatków deficyt budżetowy na koniec tego roku wyniesie ok. 30 mld zł, co oznacza, że będzie on stanowił zaledwie połowę tego, co planowano w budżecie na 2017 rok i to przy dodatkowych wydatkach na programy społeczne sięgających 60 mld zł.

Zbigniew Kuźmiuk

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Trzy wizyty jednej pani, czyli praca leczy
Był pogodny wieczór. Tata Łukaszka długo jeździł po osiedlu i nie mógł znaleźć wolnego miejsca do parkowania. Wreszcie wypatrzył jedno wolno koło osiedlowego domu. Tam też podjechał i zatrzymał auto, prostopadle do chodnika.
avatar
Paweł
Janowski

Paweł Janowski: Papua na Eurowizji
Z zapartym tchem czekałem na wynik obiektywnego głosowania, naprawdę z zapartym. Przyznaję, że nic tak mnie nie wzrusza od lat, nic mnie tak nie zapiera, jak uczciwe, obiektywne, głosowanie na gwiazdorków i gwiazdeczki jednego kwadransa. Wczoraj byli, dziś już nikt ich nie pamięta. Przebierają się, zmienią płeć, zapuszczają brody do pasa, wydziwiają jak tylko się da, a przy okazji coś tam śpiewają. I tak w kółko. Eurowizja.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Wałęsa idzie na rekord
Jestem przekonany, że Lecha Wałęsę stać na jeszcze więcej w autodestrukcji resztek dawnego autorytetu.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.