loading
Proszę czekać...
Krysztopa: Zdaje się, że coś zapiekło Wyborczą, bo postanowiła nam dowalić. Jak zwykle pudło
Opublikowano dnia 20.11.2017 20:39
Nie dalej jak kilka dni temu Dominika Wielowieyska usiłowała na łamach Wyborcza.pl zaatakować Solidarność i Piotra Dudę zastanawiając się nad tym, co takiego się stało, że NAGLE postanowili się zbuntować przeciwko PiS w sprawie wolnych niedziel. Abstrahując kompletnie od tego co Solidarność mówi od dwóch lat " W jednych sprawach jest nam z PiS po drodze a w innych nie". Dominika Wielowieyska, jak sądzę doskonale zdaje sobie z tego sprawę, a to co pisze służy jedynie utwierdzaniu najbardziej radykalnych wyznawców mediów Michnika w przekonaniu o realności budowanego przez nie wirtualnego świata. Tym razem na cel Wyborcza wzięła sobie Tygodnik Solidarność i jego stronę internetową, którą mam zaszczyt prowadzić - Tysol.pl

Cezary Krysztopa
Tekst redaktora Pawła Smoleńskiego "Wałęsa na prezydenta, czyli tajna misja Jarosława Kaczyńskiego, redaktora naczelnego "Tygodnika Solidarność" w zasadzie jest elementem jego (i jak rozumiem Wyborczej) wizji świata, w którym "straszny Kaczyński niszczy wszystko i wszystkich". W wypadku tego konkretnego tekstu akurat niszczy "Tygodnik Solidarność". Szkoda zachodu na kolejną diagnozę paranoi made in Gazeta Wyborcza. To co mnie jednak szczególnie zainteresowało, to że Redaktor jakże Wiodącego Medium pochylił się również nad naszym nikczemnym istnieniem, a że zrobił to w sposób, hm... no jak to w Wyborczej, odbiegający od prawdy i rzeczywistości, spieszę z wyjaśnieniem.

- Dziś „TySol“ błąka się w zakamarkach internetu.


- pisze redaktor Gazety wyborczej

Z górą ćwierć wieku później PRL-u nie ma, Kaczyński został „prezesem Polski“, a Wałęsa stał się jego ulubioną zwierzyną łowną. Po „Tygodniku“ zostało wydanie internetowe, na które pies z kulawą nogą nie wchodzi. 


-pisze Paweł Smoleński

No więc po pierwsze Szanowny Panie Redaktorze Smoleński. Portal Tysol.pl powstał ROK TEMU w miejsce portalu TygodnikSolidarność.com, który rzeczywiście słabo sobie radził. Po roku i z bardzo, ale to bardzo ograniczonym budżetem, wyprzedził dopieszczany przez Was portal 300polityka.pl, ściga agorowy portal TygodnikPowszechny.pl, goni inny, ale również popularny Stefczyk.info, a TygodnikPrzeglad.pl dawno wyprzedził. Więc jeżeli my błakamy się po zakamrkach internetu (lub też nie wchodzi na naszą stronę nawet "pies z kulawą nogą") to proszę im wszystkim przekazać, że oni też, może się nie obrażą.

Tutaj może Pan to o czym piszę obejrzeć na ładnym kolorowym wykresie

A jeżeli chodzi o papierową wersję Tygodnika Solidarność, to z jednej strony rzeczywiście nie zajmuje dziś tej pozycji jaką zajmowała w Karnawale Solidarności i na początku transformacji, ale zanim następnym razem napisze Pan, że nie istnieje, proszę przynajmniej zajrzeć na stronę, o której Pan pisze, gdzie znajdzie Pan miejsca, w których można papierowy Tygodnik Solidarość kupić i nie pisać bzdur, o ile zależy Panu na jakiejś wiarygodności.

Póki co, przekażemy Panu paczkę z kilkoma numerami Tyogdnika w nowej szacie graficznej, przynajmniej tyle dla Pana w/w wiarygodności mozemy zrobić.

Cezary Krysztopa redaktor naczelny Tysol.pl

P.S. Czy wy aby nie leczycie kompleksów związanych ze spadkiem własnej sprzedaży? A może chodzi o nasz cykl artykułów o wydatkach samorządów?

 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz Gołębiewski: Źli Polacy, zła Polska - wygodna narracja dla Zachodu
Premier Morawiecki powiedział całkiem niedawno, że gdyby Polska w 1939 roku nie wystąpiła przeciwko Niemcom, los całego narodu żydowskiego byłby zapewne przesądzony, a być może i los innych narodów Europy.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Komu nadal nie podoba się bohater narodowy?
Taką bohaterską postawę warto przedstawiać jako wzór polskiej młodzieży.
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: Walka o słowo
Świat, w którym dominuje biały człowiek wyraźnie uległ polaryzacji. Kłócimy się zarówno o drobiazgi jak i o sprawy pryncypialne, które są dla nas ważne ze względów istotowych i bytowych. Ateiści walczą z ludźmi wierzącymi w Boga, najczęściej z katolikami. Lewacy bez pardonu atakują ludzi o poglądach konserwatywnych. Dziennikarze lewej strony opluwają tych dziennikarzy, którzy bronią realnego świata i racjonalnego postrzegania rzeczywistości. Dostrzegamy zwiększoną walkę dobra ze złem.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.