loading
Proszę czekać...
Prezentacja książki opowiadająca o latach 80' Solidarności - "Nasz jest ten dzień"
Opublikowano dnia 17.11.2017 10:05
W Trybunale Koronnym w Lublinie miała miejsce uroczysta prezentacja książki dr Zenobii Kitówny pt. „Nasz jest ten dzień”. 15 listopada br. na promocję długo wyczekiwanej książki przybyli przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych, oświaty, duchowieństwo, Okręgowy Inspektor Pracy w Lublinie oraz Prezydium lubelskiej „Solidarności” wraz z pracownikami. Swoją obecnością zaszczycili uczestnicy wydarzeń z lat 1980-1989. Bohaterką uroczystości była dr Zenobia Kitówna. Spotkanie otworzyła i poprowadziła przewodnicząca Regionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania Wiesława Stec.

Fot. Biuro Informacyjne Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ Solidarność
Laudację wygłosiła pani Janina Szymajda, nauczycielka i działaczka podziemnej „Solidarności” oraz długoletnia przyjaciółka dr Zenobii.
Książka pt. „Nasz jest ten dzień” powstała w 30. rocznicę powołania Sekcji Oświaty i Wychowania w Regionie Środkowo-Wschodnim. Promocja dotyczyła wznowionego uzupełnienia książki. Treść oparta jest na wspomnieniach uczestników ówczesnych wydarzeń z lat 1980-1989. Była napisana z serca i odnosi się do postaw ludzi.


Dzięki ogromnemu potencjałowi intelektualnemu, zmysłowi organizacyjnemu i umiejętności rozmowy z ludźmi dr Zenobia Kitówna  dokonała wielkich czynów pełniąc funkcję pierwszej przewodniczącej Regionalnej Sekcji Oświaty. Jest wyjątkowym człowiekiem. Jej dokonaniami można by obdarzyć kilka osób. Oprócz fenomenalnych książek, napisała dużo artykułów

powiedziała pani Szymajda.

Jest wrażliwa na ludzkie losy, pomagała finansowo potrzebującym i czyniła to zawsze z dyskrecją, będąc obecnie na emeryturze również wspiera innych swoją pomocą. W swoim podejmowanych działaniach wyróżniała się konsekwencją
 

– dodała przyjaciółka dr Kitówny.



Autorka książki pt. „Nasz jest ten dzień”, podkreśliła, że w latach 80. „Solidarność” była wspólnotą. Komuniści atomizowali ludzi i rozbijali tradycję, zaś wspólnota wprowadzała właśnie dobrą atmosferę. W tamtych czasach ludzie „Solidarności” nie pracowali na swój życiorys, nie oglądali się na to, co będzie potem, a atmosferę tamtych lat najlepiej oddają słowa hymnu „Solidarności”, autorstwa Jerzego Narbutta.

- Chciałam napisać o ludziach, którzy przeżywali wielkie dni i to życie chciałam pokazać

– powiedziała dr Zenobia.

Dr Zenobia Kitówna jest absolwentką Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, na którym również obroniła doktorat. Już w młodości pielęgnowała miłość do Ojczyzny, angażując się w działalność harcerską. W powojennych latach prowadziła akcje wymierzone przeciw komunistycznej władzy, uczestniczyła w wiecach studenckich.

W marcu 1981 r. została przewodniczącą Regionalnej Sekcji Oświaty i Wychowanie Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ „Solidarność”. Była współzałożycielką niezależnego miesięcznika „Solidarność Nauczycielska”. Po wprowadzeniu stanu wojennego została internowana i przebywała w Ośrodkach Odosobnienia w kilku miejscowościach. Po uwolnieniu zaangażowała się w działalność konspiracyjną. Była jedną z inicjatorek utworzenia podziemnej Wszechnicy Nauczycielskiej, kolportowała wydawnictwa podziemne, angażowała się w życie duszpasterskie, współorganizowała msze św. 11 listopada w Lublinie. Na początku lat 90. pełniła funkcję zastępcy Kuratora Oświaty w Nowym Sączu. Była również dyrektorem I Społecznego LO i wykładowcą w Instytucie Edukacji Narodowej w Lublinie.

Jest współautorką opracowań Harcerki 1939-1945 i Lubelska Chorągiew Harcerek 1939-1944. W 2000 r. została odznaczona Medalem Komisji Edukacji Narodowej oraz wyróżniona odznaką Zasłużony Działacz Kultury.

Przewodniczący Regionu Marian Król wyraził wdzięczność za niezłomną i szlachetną postawę patriotyzmu dr Zenobii, w czasach gdy niełatwo było głosić prawdę historyczną.
                                                           

- Ta uroczystość jest dla nas szczególna, ponieważ możemy złożyć w sposób oficjalny podziękowanie za długie lata pracy, wychowanie do patriotyzmu młodzieży, gdzie bycie pedagogiem i wychowawcą nie każdemu się udawało, a pani Zenobia świetnie sobie poradziła. (…) Opisane wydarzenia w książce są istotne dla kolejnych pokoleń, to co ulotne przemija, a do słów utrwalonych na kartach zawsze będzie można się odwoływać, a za uczenie i wychowywanie dziękujemy (…)

– mówił Król.

Dr Kitówna jest oczytaną osobą, a codzienne przeglądanie prasy na stałe wpisane jest w program każdego dnia. Czas, którym dysponuje wykorzystuje aktywnie dla budowy lepszej Polski. Nie przechodzi obojętnie wobec tych, którzy wyciągają dłoń po pomoc. Okazuje wielkie serce i życzliwe gesty tym, których spotyka na swojej drodze. 



Uroczystą promocję książki poprzedziła Msza św. w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Zwycięskiej w Lublinie. Eucharystię sprawowało wielu księży, a homilię wygłosił dyrektor ds. Wychowania Katolickiego w Lublinie ks. dr Krzysztof Gałan.

Kapłan porównał historię „Solidarności” do Ewangelii wg św. Łukasza o uzdrowieniu dziesięciu trędowatych, która tego dnia była czytana.

- Gdy wybiegniemy myślami do tego, co działo się w latach 80., to wiecie doskonale, że Ci którzy wtedy należeli do „Solidarności”, przez ówczesne władze byli niejako traktowani, jak byśmy powiedzieli, tacy trędowaci. Chciano ich zamknąć w miejscach odosobnienia, nie chciano z nimi rozmawiać. (…) Rok narodzin Solidarności był wołaniem do Jezusa Chrystusa, jak ci chorzy na drodze z Ewangelii: Jezu Chryste ulituj się nade mną! Solidarność poszła do kościoła, poszła do kapłanów, aby szukać wsparcia


– podkreślił duchowny.

Zwieńczeniem uroczystej promocji książki była część artystyczna podczas której młodzież szkolna przedstawiła realia funkcjonowania systemu szkolnictwa w PRL-u. Organizatorem uroczystej promocji książki był Region Środkowo-Wschodni NSZZ „Solidarność” oraz Regionalna Sekcja Oświaty i Wychowania.

Tomasz Kupczyk
Biuro Informacyjne Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ Solidarność

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
ks. Marek
Radomski

O wartości czystości przedmałżeńskiej
Kiedy mam okazję porozmawiać z młodymi ludźmi, pytam ich o muzykę jakiej słuchają i czy oglądają teledyski swoich ulubionych wykonawców. Zachęcam przy tym swoich młodych rozmówców, by z rodzicami siedli przed telewizorem z funkcją smart, i za pomocą np YouTube pooglądali muzykę młodości ich rodziców, i zwrócili uwagę na proporcje golizny dawniej i dziś. A potem, by wspólnie zastanowili się, co komu z nich te proporcje dały/dają. To tak tytułem zagajenia. Natomiast poniższy tekst niech będzie dla wszystkich Czytelników okazją do chwili refleksji nad tak ważną w etosie chrześcijańskim, czystością przedmałżeńska. Myślę, że nie będzie przesadą, iż jest ona bardzo solidną gwarancją czystości już we wspólnocie małżeńskiej i rodzinnej.
avatar
Pitu Pitu
Rafał Otoka-Frąckiewicz

[Pitu Pitu na środę] Rafał Otoka-Frąckiewicz: Państwo z dykty, odsłona 2018
Dogasają ruiny Warszawy po ostatnim Marszu Niepodległości. Ćwierć miliona nazistów przeszło przez centrum naszej stolicy niszcząc wszystko dookoła, przy absolutnej obojętności policji i wojska. Prezydent Polski, bez grama zażenowania założył swastykę na ramię i osobiści stanął na czele tłumu palącego żydowskie sklepiki i muzułmańskie jadłodajnie. Tak było.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Grillowanie Rosji – start.
Wczoraj, na giełdzie w Londynie cena baryłki ropy marki Brent w kontraktach na styczeń spadła do poziomu poniżej 65 dolarów, a dokładnie do 64,87. Patrząc na to z punktu widzenia maksymalnej ceny, którą ropa notowała w październiku mamy do czynienia z korektą przekraczającą już 20 dolarów. Zdaniem specjalistów niewiele wskazuje na to, aby trend ten był krótkotrwały. Decyduje o tym przynajmniej kilka czynników. Po pierwsze ostatni raport OPEC wskazuje, że światowy popyt w roku przyszłym może być mniejszy niźli jeszcze niedawno sądzono, po drugie w Stanach Zjednoczonych wydobycie, szczególnie w basenie Permian rośnie znacznie szybciej a na dodatek problemy logistyczne (brak rurociągów i konieczność przewożenia ropy cysternami) mają się ku końcowi. I wreszcie, po trzecie, spadek dostaw z Iranu został dość łatwo uzupełniony wzrostem wydobycia w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach i w Rosji. Zresztą amerykańskie Ministerstwo Finansów wprowadziło szereg wyjątków (m.in. dla Indii i Chin) w reżimie sankcyjnym, wobec czego ich skutki dla rynku ropy są mniej dolegliwe niźli się spodziewano.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.