loading
Proszę czekać...
Rafał Górski dla "TS": Glifosat na Twoim talerzu i chodniku
Opublikowano dnia 08.11.2017 21:00
„Dziś widziałem, jak w Warszawie firma Byś, zapewne na zlecenie Zarządu Dróg Miejskich Warszawa, opryskiwała Roundupem chodniki ul. Gwiaździstej. Widziałem jak jeden pracownik opryskiwał wysepkę pośrodku jezdni, ale drugi był na chodniku, pewnie przedtem robił to samo z chodnikiem. Nalewali zbiorniki noszone na plecach, z 30-litrowych kanistrów z napisem Roundup. Samochód, który je przywiózł miał takich pojemników całą pakę, ze 20-30. Tak więc rozlewają tego gigantyczne ilości. W dodatku bez żadnej informacji. 15 minut po takim oprysku przechodzą sobie tamtędy np. niczego nieświadomi rodzice z małymi dziećmi. Czy tak wolno? Nie ma żadnych wymogów bhp? Pracownicy też nie mieli żadnych masek.”

Pixabay.com/CC0
Rafał Górski

To komentarz na moim profilu FB od znajomego Krzysztofa Rytla z Warszawy. O co chodzi? Glifosat to substancja aktywna herbicydów, wprowadzany do obrotu przez korporację Monsato w 1974 roku. Zawiera go kilkadziesiąt herbicydów m.in. Roundup sprzedawany w Polsce. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC), agenda WHO, ogłosiła w 2015 roku, że glifosat został sklasyfikowany jako substancja „prawdopodobnie rakotwórcza dla ludzi”. Wyniki badań IARC opublikowało renomowane czasopismo medyczne "Lancet Oncology".

W zeszłym tygodniu wysłaliśmy list otwarty do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła z apelem o porozumienie z ministrem rolnictwa w celu ochrony zdrowia obywateli poprzez wprowadzenie na terenie Polski zakazu stosowania glifosatu w miejscach użyteczności publicznej. Chodzi np. o ciągi piesze (chodniki), parki, place zabaw i tereny rekreacyjne. Ponadto domagamy się wprowadzenia zakazu tzw. desykacji zbóż – opryskiwanie tym herbicydem zbóż tuż przed zbiorem. Zabieg ten stosowany jest powszechnie w Polsce w przypadku rzepaku, gryki, prosa, jęczmienia, kukurydzy, pszenicy, żyta. Kolejnym krokiem powinno być całkowite wycofanie glifosatu z obrotu, ponieważ istnieją inne sposoby kontroli chwastów oraz przygotowania roślin do zbioru.

Ograniczenia, o które apelujemy do ministra Radziwiłła, wprowadziło już część krajów Unii Europejskiej, np. Francja, Włochy i Holandia. Włoski minister zdrowia wprowadził zakaz 23 sierpnia 2016 roku. Inspirował się regulacją Komisji Europejskiej 2016/1313 rekomendującą rozwiązania ograniczające stosowanie pestycydów/herbicydów.

Obecnie w Brukseli trwa gorąca debata związana z odnowieniem pozwolenia na stosowanie glifosatu w Unii Europejskiej, które wygasa z końcem bieżącego roku. Co na to nasz rząd?

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (45/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz Gołębiewski: Źli Polacy, zła Polska - wygodna narracja dla Zachodu
Premier Morawiecki powiedział całkiem niedawno, że gdyby Polska w 1939 roku nie wystąpiła przeciwko Niemcom, los całego narodu żydowskiego byłby zapewne przesądzony, a być może i los innych narodów Europy.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Komu nadal nie podoba się bohater narodowy?
Taką bohaterską postawę warto przedstawiać jako wzór polskiej młodzieży.
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: Walka o słowo
Świat, w którym dominuje biały człowiek wyraźnie uległ polaryzacji. Kłócimy się zarówno o drobiazgi jak i o sprawy pryncypialne, które są dla nas ważne ze względów istotowych i bytowych. Ateiści walczą z ludźmi wierzącymi w Boga, najczęściej z katolikami. Lewacy bez pardonu atakują ludzi o poglądach konserwatywnych. Dziennikarze lewej strony opluwają tych dziennikarzy, którzy bronią realnego świata i racjonalnego postrzegania rzeczywistości. Dostrzegamy zwiększoną walkę dobra ze złem.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.