loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Zbliża się Finał XXX Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej Radom – Orońsko
Opublikowano dnia 29.09.2017 15:07
Koncert dedykowany pamięci abp. Zygmunta Zimowskiego i św. Brata Alberta kończy XXX Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej Radom – Orońsko. Wystąpi popularny na świecie duet Georgij Agratina (fletnia Pana, cymbały) i Robert Grudzień (fortepian, organy). Koncert odbędzie się w niedzielę 1 października o 11.45, w Ośrodku Emaus, Brzeźce koło Białobrzegów Radomskich.

Koncert – ponieważ odbywa się w roku ogłoszonym przez Sejm RP, rokiem św. Brata Alberta – jest dedykowany także twórcy zgromadzeń Albertynów i nowoczesnej opieki społecznej nad bezdomnymi. – Obaj mieli podobną dewizę życiową. Św. Brat Albert mawiał, że skoro bezdomni nie pójdą za nim, to on musi iść za nimi i porzucił karierę artysty malarza zakładając habit zakonny. Dewizą biskupią abp. Zimowskiego papieskiego ministra zdrowia były słowa: “Nie przyszedłem aby mi służono, ale aby służyć"


– mówi Robert Grudzień artysta muzyk i kompozytor oraz twórca festiwalu.

Koncert odbędzie się w ośrodku Emaus stworzonym przez abp. Zimowskiego jako miejsce spotkań rekolekcyjnych oraz wypoczynku dla wszystkich, którzy szukają wytchnienia w modlitwie i kontakcie z przyrodą. W programie znajdą się utwory duetu Agratina & Grudzień, których arcybiskup słuchał podczas różnych festiwalowych koncertów, m.in. w radomskiej katedrze czy Starachowicach. To muzyka łącząca klasykę, z elementami ukraińskiego i mołdawskiego folkloru. Duet koncertujący na wielu kontynentach nagrał też 6 płyt, które sprzedały się w tysiącach egzemplarzy. (…) 

Koncert jest także ostatnim w programie tegorocznego jubileuszowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej Radom – Orońsko. Odbywa się na ziemi stromieckiej w powiecie białobrzeskim, rodzinnych terenach Roberta Grudnia i gen. Ryszarda Kuklińskiego. Tereny te chętnie goszczą koncerty festiwalowe. Spośród blisko 500 koncertów jakie odbyły się w ciągu 30 lat istnienia festiwalu, około 50 miało miejce w świątyniach powiatu białobrzeskiego, grójeckiego i kozienickiego. Występowali m.in. Wiesław Ochman, Krzysztof Kolberger, Anna Romantowska, Jerzy Zelnik, Bogusław Morka, … Tu także w ramach festiwalu odbywały się projekty artystyczno – historyczne jak
“Każdemu marzy się wolność” w 150. Rocznicę powstania styczniowego (2013 rok), gdy koncerty śladami Dionizego Czachowskiego, bohatera powstania, odbywały się w Stromcu, Niedabylu, Białobrzegach, Bukównie. Kolejna inicjatywa Roberta Grudnia to “urodziny gen. Ryszarda Kuklińskiego” w Niedabylu i Starej Wsi, gdzie jako dziecko spędzał wakacje, ukrywał się w czasie wojny i wracał jako dorosły człowiek. Cykl koncertów, rajdów i innych wydarzeń nie tylko przypomniał o korzeniach gen. Kuklińskiego w powiecie białobrzeskim, ale także spopularyzował te tereny w Polsce. 

Serdecznie zapraszamy
Robert Grudzień dyrektor festiwalu
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Koniec psychozy strachu wśród kobiet w Zabrzu. Policja wytropiła zboczeńca
Koniec horroru i życia w strachu kobiet w śródmieściu Zabrza. Mężczyzna, który w okolicy podziemnego przejścia pod torami kolejowymi przy ul. Damrota (nieopodal stadionu Górnika Zabrze) napadał na kobiety, został wytropiony i zatrzymany przez zabrzańskich policjantów. Na wniosek prokuratury sąd wysłał go za kraty na co najmniej trzy miesiące. Jednakże za usiłowanie zgwałcenia trzech kobiet i doprowadzenia ich do tzw. innej czynności seksualnej, mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia. Kara ta może zostać zwiększona o połowę, gdyż podejrzany działał w warunkach recydywy. Zaledwie w 2015 roku opuścił mury więzienia, gdzie odsiadywał wyrok również za przestępstwa na tle seksualnym.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Michael Bartsch [TAZ]: "..."Różaniec do granic" został Euroregionowi Nysa oszczędzony"
Straszna, po prostu straszna jest ta niemiecka propaganda. Jest tak nieznośna, tak nachalna, że nawet gdyby się człowiek bronił przed tym rękami i nogami, to jednak trudno nie doszukiwać się analogii do propagandy z tamtych najbardziej mrocznych czasów. Kiedyś miałem w ręku numer wychodzącej przed wojną (i w czasie wojny) bardzo popularnej na Śląsku gazety „Der Oberschlesische Wanderer" (Górnośląski wędrowiec) poświęconej w dużym stopniu tematyce polsko-niemieckiego pogranicza (w latach dwudziestych i wcześnej pojawiały się tam nawet teksty w języku polskim). Wierzcie mi, ale ta dzisiejsza Polen-Hetze bardzo przypomina i w niczym nie ustępuje - przynajmniej pod względem nachalności - tamtej antypolskiej nagonce z lat poprzedzających wojnę, choć oczywiście jej charakter jest nieco inny.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Kolejne pieniądze na krakowski pomnik gen. Kuklińskiego
Przedstawiający pękający mur berliński i wygięte w łuk ostrze szabli jako symbol oficerskiego honoru monument ma stanąć - jak niedawno informowałem - wiosną br.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.