loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Męskie (choć nie niekobiece) Granie
Opublikowano dnia 24.08.2017 17:42
Organizowana od 2010 roku trasa koncertowa „Męskie Granie”, w której uczestniczy wielu najróżniejszych, wyłącznie polskich wykonawców, przyciąga co roku ponad trzydzieści tysięcy miłośników muzyki. Każdy koncert w ramach tego wydarzenia to niezwykła mieszanka gatunków muzycznych i osobowości scenicznych, a także wykonania, które można usłyszeć tylko podczas tej jedynej w swoim rodzaju trasy.

D. Kramski - mat. prasowe
Męskie Granie to letni cykl koncertów poświęconych najciekawszym polskim zespołom, które na dużych festiwalach muzycznych często grają o tak wczesnej porze, że trudno jest je zobaczyć. Na trasie Męskiego Grania to oni, a nie zagraniczni wykonawcy, są gwiazdami i głównymi atrakcjami wieczoru. Występują tu zarówno młodzi artyści, odważnie zdobywający polską scenę, jak i legendy, które kształtowały ją przez dziesięciolecia. W dodatku takiej liczby specjalnie przygotowywanych kolaboracyjnych projektów nie ma na żadnym innym wydarzeniu muzycznym
.
Coverowa supergrupa
W tym roku Męskie Granie odwiedza 7 miast: Poznań, Wrocław, Katowice, Gdynię, Kraków, Warszawę oraz 28 sierpnia Żywiec, w którym koncert co roku hucznie wieńczy cykl. Na każdym przystanku trasy można zobaczyć nieco inny zestaw artystów i repertuar, zawsze występuje też lokalny artysta. Od 2014 roku stałym punktem w każdym mieście jest występ Orkiestry Męskie Granie, którą tworzy prawdziwy tygiel stylistyczny artystów, składający się z około dziesięciu muzyków – każdy z innego muzycznego świata. Co roku skład grupy jest różny, a dodatkowo na scenę na poszczególne koncerty zapraszani są goście specjalni – na tegorocznej trasie są to m.in. Arkadiusz Jakubik, Jan Borysewicz, Kev Fox, Miuosh, Wojciech Waglewski czy Małgorzata Ostrowska. Repertuar, poza nowym singlem na każdą trasę, który ją promuje, to znane z przeszłości polskie utwory w nowych aranżacjach, wyjątkowe covery najbardziej znanych polskich utworów wszechczasów. Na czele Orkiestry w tym roku stanęły trzy charyzmatyczne osobowości: Brodka, Ørganek i Rogucki, frontman zespołu Coma. Tegoroczny skład przygotował aranżacje utworów takich legend polskiej muzyki jak: Lombard, Kazik, Maanam, Republika czy Hey.  

Niezwykłe połączenia artystyczne
Na koncertach Męskiego Grania zawsze występują artyści, którzy najlepiej oddają ideę tego projektu: różnorodni, poszukujący indywidualnego języka, eksperymentujący, a przede wszystkim otwarci na zaskakujące kolaboracje ponad muzycznymi podziałami. Na scenach tej koncertowej trasy spotykają się artyści od Lecha Janerki, Dezertera, Hey, Kultu czy Acid Drinkers przez Molestę Ewenement, Fisza i Emade, Pablopavo, Dawida Podsiadłę, Brodkę czy Zamilską, po Krystynę Prońko, Halinę Frąckowiak, Felicjana Andrzejczaka, a nawet Kapelę Ze Wsi Warszawa i Kapelę Czerniakowską. Artyści na koncerty zapraszają często gości specjalnych, z którymi wykonują swoje utwory w nowych aranżacjach. Do najgłośniejszych kolaboracji wszystkich edycji Męskiego Grania należą z pewnością „Alibabki i Reggae Goście”, kiedy to szlagiery legendarnego zespołu wykonali wspólnie z Alibabkami muzycy reggae, m.in. Paprodziad, Gutek i Junior Stress oraz zespół The Bartenders. Pomysł nie wziął się znikąd, bo choć nie są kojarzone z reggae, to właśnie Alibabki uważane są za prekursorki tej muzyki w Polsce. W 1965 roku wydały album „W rytmach Jamajca Ska”, na którym wyśpiewują skoczne pieśni jamajskie stylizowane na ska. Z kolei zespół SBB – jedna z najbardziej oryginalnych rockowych grup w historii polskiej muzyki – zaprosił na scenę młodych twórców specjalizujących się w elektronice i hip-hopie. Rebeka, Włodi, HV/Noon, DJ Krime i DJ Eprom nadali progresywnemu repertuarowi śląskiej formacji nowoczesne aranżacje.

Fuzje stylów i hołdy dla legend
Poszukiwanie nowych brzmień to także domena Wojtka Mazolewskiego, jednego z najbardziej znanych na świecie młodych polskich muzyków jazzowych. Trudne do wyobrażenia połączenie eklektycznego jazzu i polskiego folkloru zaprezentował w 2016 roku, występując ze swoim projektem Wojtek Mazolewski Quintet oraz Zespołem Pieśni i Tańca „Śląsk”. Chór Zespołu „Śląsk” wykonał wraz
z muzykami Quintetu Wojtka Mazolewskiego kilka jego utworów, ale także najpopularniejszą pieśń
z repertuaru Śląska – „Kalinka”, oczywiście w jazzowej aranżacji. Podczas tegorocznej trasy Męskiego Grania Mazolewski przypomniał swój projekt Pink Freud i zaprezentował wydany 10 lat temu album „Punk Freud”. Tym razem jazzmani wystąpili wspólnie z weteranami rocka, takimi jak Tomek Lipiński, Robert Brylewski czy Tomek Budzyński. Oczywiście takie połączenia to występy jednorazowe, przygotowywane specjalnie na Męskie Granie, podobnie jak szczególnego rodzaju projekty muzyczne, tworzone z szacunku dla legend polskiej sceny. W tym roku przygotowano m.in. „Obywatel GC 2.0.”, czyli muzyczny hołd dla Grzegorza Ciechowskiego. Stworzone przez Smolika nowe wersje utworów z kultowej płyty „Tak! Tak!” zinterpretowali wokaliści – Mela Koteluk, Skubas, Błażej Król i Krzysztof Zalewski. W Katowicach natomiast odbył się koncert „Tribute to Voo Voo”, na który utwory legendy polskiej muzyki na nowo zaaranżował ceniony na świecie klarnecista i kompozytor Wacław Zimpel,
a zaśpiewali je Krzysztof Zalewski, Gaba Kulka i Czesław Mozil. W drugiej części tego koncertu na scenie pojawił się także sam zespół Voo Voo.

Wprowadzająca w błąd nazwa
Nazwa trasy koncertowej wzięła się od płyty „Męska Muzyka” Wojciecha Waglewskiego, którą nagrał ze swoimi synami Fiszem i Emade, znanymi ze stylistyki hip-hopowej. Fuzja gatunków i współpraca muzyków z różnych pokoleń – to właśnie jest sedno projektu Męskie Granie. Nazwa ewidentnie wskazuje też na element męski jako dominujący. I przez pierwsze dwie edycje wydarzenia było to rzeczywiście całkowicie męskie granie. Dyrektorem artystycznym był Wojciech Waglewski, w trasie brali udział tylko mężczyźni. Od 2013 roku, kiedy funkcję Waglewskiego przejęła Katarzyna Nosowska – najpierw sama, a potem z raperem O.S.T.R. – nazwa cyklu wprowadza nas nieco w błąd, bo kobiety stanowią silną reprezentację na koncertach Męskiego Grania. Mela Koteluk, będąca w składzie Orkiestry Męskie Granie w 2015 roku, Natalia Grosiak, która m.in. jako gość Orkiestry wykonała fenomenalną wokalizę do tematu muzycznego z legendarnego serialu „007”, Maria Peszek, Ania Rusowicz czy siostry Przybysz, nie wspominając o Kasi Nosowskiej i Brodce, to tylko nieliczne z artystów płci żeńskiej, które regularnie występują na Męskim Graniu. To, że od czterech lat trasą znów kierują mężczyźni – w 2014 i 2015 Smolik, a obecnie, podobnie jak w roku ubiegłym Ørganek – nie zmienia faktu, że panie mają na tej męskiej imprezie muzycznej dużo do powiedzenia i zaśpiewania. I nic nie wskazuje, aby miało się to zmienić.

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (34/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Marność nad marnościami
Przedkładanie jednego życia ludzkiego nad drugie jest okrutnym precedensem, a usprawiedliwianie tego „realiami polityki społecznej” brzmi jak molochowy żart. Można mieć tylko nadzieję, że postawa p. poseł nie jest reprezentatywna dla całego ugrupowania PiS, które wyniosło panią na szczyty władzy. Chociaż opór tego obozu w procedowaniu tej i podobnych obywatelskich propozycji jest zaskakujący i głęboko niepokojący nas, wyborców.
avatar
Przemysław
Jarasz

64 mln zł strat i 641 pokrzywdzonych. Surowe wyroki dla twórców piramidy finansowej
Wyrządzona szkoda w wielkich rozmiarach o łącznej wysokości prawie 64 milionów złotych oraz 641 osób pokrzywdzonych – to efekt działania piramidy finansowej stworzonej przez dwóch mężczyzn z Kalisza i okolic. Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał 47-latka na karę 12 lat pozbawienia wolności, 700 tysięcy złotych grzywny, a także orzekł obowiązek częściowego naprawienia szkody i pokrycia kosztów postępowania w wysokości 250 tysięcy złotych. Drugi z mężczyzn usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności, obowiązek zapłaty 250 tys. złotych grzywny oraz zobowiązano go do uiszczenia 160 tysięcy złotych kosztów sądowych.
avatar
Paweł
Janowski

Paweł Janowski: Gawłowski za kratami
Sekretarz generalny i przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów w gabinecie cieni Platformy został aresztowany na 3 miesiące, w niedzielę 15 kwietnia 2018 r. Według prokuratury „znając zakres śledztwa w części dotyczącej przestępstw korupcyjnych, może usiłować dotrzeć do osób, których przesłuchania zaplanowano, w celu uzgodnienia wspólnych wersji oświadczeń procesowych”. Czyli mógłby wpływać, kombinować i ustawiać przyszłe zeznania. W związku z tym zmieni miejsce pobytu.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.