loading
Proszę czekać...
Cezary Krysztopa dla "TS": Żegnamy pasożytnicze „elity”
Opublikowano dnia 22.08.2017 20:00
Spotykam się czasem z nieprzyjemnościami ze strony przedstawicieli upadłych elit lub ich wiernych, acz jakby coraz bardziej nielicznych popleczników. Ludzie, którzy jeszcze całkiem niedawno nie zauważali mojego istnienia, uznają za stosowne różnego rodzaju złośliwości, które mają sprawić mi przykrość i zapewne załamać duchowo oraz pozbawić chęci udziału w zabawie. Ich wysiłek z jednej strony mi schlebia, a z drugiej napełnia bezbrzeżną litością dla tych jeszcze niedawno panów świata, dostępnych wyłącznie w ciemnych okularach za pośrednictwem okładek kolorowych czasopism, a dzisiaj uganiających się za jakimś podlaskim obwiesiem, nieobdarzonym nie tylko Porsche czy zaproszeniem do Tańca z Gwiazdami, ale nawet prawem jazdy.

rys. Cezary Krysztopa
Cezary Krysztopa

Jednym z najczęściej powtarzających się zarzutów jest ten, jakoby tym, czym się kieruję, była chęć zastąpienia tych profesjonalnych, pięknych i z urodzenia predestynowanych do elitowania elit, moją skromną podlasko-plebejską osobą. A ja sobie myślę tak: Chyba nie mają na myśli pieniędzy, bo jakkolwiek rodzinę potrafię utrzymać, to biznesmen ze mnie żaden i zawsze mam więcej pracy niż płacy. Po prostu nie umiem zarabiać, o co Żona ma prawo mieć do mnie choćby i nieustanne pretensje. O czym zapewne niektórzy z hejterów nie wiedzą, za bycie gościem mediów informacyjnych nie dostaje się pieniędzy, robi się to po to, żeby reklamować media, w których się pracuje, oraz dzielić się opiniami, skoro ktoś grzecznie o nie prosi.

Nie może też chodzić o ten blichtr z okładek kolorowych czasopism. Dalekich podróży nie lubię, bo mnie męczą, drogich alkoholi nie pijam, bo nie pijam żadnych, ciemnych okularów nie noszę, bo nie, przed słońcem ochraniają mnie czapki z daszkiem, nawet drogie samochody mnie jakoś szczególnie nie interesują, bo nie znam się na motoryzacji. Upodobania kulinarne mam proste, a najlepiej wypoczywam, biegając po lesie. Jakie mam więc predyspozycje, żeby te celebryckie „elity” zastępować? Zresztą, nie mam nawet takiej potrzeby.

No chyba, że chodzi o mój mniej czy bardziej realny wpływ na tak zwaną opinię publiczną. Nie wiem, czy taki mam, ale im się dość zauważalnie zmniejszył. Być może stąd złudzenie i frustracja. Zmniejszył się, ponieważ stało się dość jasne, że nie byli elitą w sensie przedwojennym, szpicą narodu, realizującą z racji posiadanych przymiotów jego najgłębsze interesy, tylko pasożytniczą oligarchią, będącą smutną funkcją komunistycznej nomenklatury.

Sęk w tym, że to nie ja, czy też mój duchowy spokój, który próbują zburzyć, posiadamy klucz do naprawy ich sytuacji. Choć owszem, wspólnie i z pewną satysfakcją pożegnamy pasożytujące na nas Gwiazdy, które na różne sposoby, acz w sposób bezużyteczny lub wręcz szkodliwy, tańczyły sobie w ostatnich dziesięcioleciach beztrosko na lodzie.

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (34/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Adam
Zyzman

Adam Zyzman: Kraków - 37 rocznica wprowadzenia stanu wojennego
Kraków - 37 rocznica wprowadzenia stanu wojennego.
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz Gołębiewski: Wojna już trwa, więc niech to PiS w końcu zauważy
Polskość nie ma dla nich żadnego znaczenia, ponieważ tkwią w aberracyjnym przekonaniu, że są częścią zachodnich liberalnych elit. Tyle tylko, że te elity mają ten sam lekceważący stosunek do Polski podobnie jak 40 lat temu i jedyne co się zmieniło, to możliwość ich olbrzymiego oddziaływania na sytuację w naszym kraju.
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Krótkie nogi okrągłych stolców
A na drugim biegunie skromna i prawa pani poseł Jolanta Szczypińska, której historia choroby nieodmiennie mnie porusza. Gdy zachorowała kilkanaście lat temu na raka, w solidarności z normalnymi pacjentami podjęła świadomie decyzję, że nie będzie się leczyć po celebrycku, tylko stanie ostatnia w kolejce. I to zrobiła.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.